|
Strona 1 z 3
Obserwując nasze otoczenie, doniesienia z całego świata, nie sposób nie zgodzić się z wizją świata przyszłości wg Jacques’a Attalego (francuskiego ekonomisty i pisarza), przedstawioną w Une breve historie de l’avenir. W świecie tym panować będzie kontrola i nadzór, sprawowany m.in. przez coraz bardziej zminiaturyzowane elektroniczne urządzenia, niejednokrotnie będące częścią ludzkiego ciała (już dziś wszczepia się miniaturowe układy elektroniczne dzieciom w celu kontroli ich miejsca pobytu). Wszechobecny monitoring dostarczy informacji o pochodzeniu produktów i przemieszczaniu się ludzi, a dzięki nanowłóknom komputery zostaną zintegrowane z ubraniami i pozwolą „czytać” i nadzorować ludzkie ciało. Czy to wizja fantastycznonaukowa, czy zapowiedź? Czy rzeczywistość dokona plagiatu powieści – nawiąże do Attalego, tak, jak do George’a Orwella, Alvina Tofflera, Marshalla McLuhana, Stanisława Lema etc.?
Istnieją instytucje/organizacje (np. Internet, Navstar GPS, The United Nations, Interpol, Total Information Awareness, Federal Communications Commission, The International Monetary, MI5, Mossad, Europol & Eurojust, Secret Service, Department of Justice, Federal Bureau of Investigation, Department Of Homeland Security, National Security Agency, The Central Intelligence Agency, Department of Defense, The Pentagon, The Peacekeeper Missile, The United States Strategic Command, Open Source Information System etc.) i projekty (np. Echelon, Keyhole, ELINT, SIGINT, banknoty z RFID, e-paszporty, AFIS, monitoring miast, rozpoznawanie numerów rejestracyjnych pojazdów, rejestracja czasu pracy i kontrola dostępu etc.), których działalność może mieć wiele wspólnego z działalnością Orwellowskiego Wielkiego Brata, chociaż wszystkie zostały powołane dla naszego wspólnego dobra i bezpieczeństwa. Ich siła staje się tym większa, im bardziej wzrasta uzależnienie od spektrum elektromagnetycznego. W społeczeństwach wiedzy zautomatyzowane pomiary unikatowych cech genotypowych i fenotypowych obywateli stają się konieczne dla zapewnienia im bezpieczeństwa.
Doświadczamy rozdźwięku pomiędzy pragnieniem większego bezpieczeństwa a niechęcią do ograniczania wolności i swobody.Według Ericha Fromma (niemieckiego filozofa, socjologa, psychologa i psychoanalityka), lakonicznie mówiąc, uciekamy dziś od wolności rozumianej potocznie, rozumianej w sensie (nadmiernej) swobody. Uciekamy w:
– autorytaryzm – zaspokajamy potrzebę ładu i porządku poprzez podporządkowanie się innym lub podporządkowanie ich sobie;
– destruktywność – mamy potrzebę sprawstwa i szybkiego doświadczania własnego wpływu na bieg zdarzeń;
– mechaniczny konformizm – redukuje on niepewność; zmniejszając lęk zapewnia minimum bezpieczeństwa w niestabilnym, zagrażającym otoczeniu.
Postępy w rozwoju technologii biometrycznych powodują obawy społeczne, które z kolei negatywnie wpływają na dalszy rozwój i funkcjonalność metod. Istnieją różnego rodzaju społeczne obawy względem użycia biometrii.Nieliczni uważają, że technologia ta może spowodować fizyczną szkodę, uszczerbek na zdrowiu użytkowników, albo że użycie skanerów biometrycznych jest niehigieniczne (choroby) – oczywiście nie ma to odzwierciedlenia w rzeczywistości, aczkolwiek w przypadku takiej katastrofy, jak np. epidemia SARS, która zmusza ludzi do noszenia masek i unikania kontaktu fizycznego, nie będzie można skłonić obywateli do przyłożenia dłoni lub palca do czytnika. W takiej lub podobnej sytuacji popularniejsze będą metody „nieinwazyjne”, np. skanowanie tęczówki oka, żył, pomiar pojemności elektrycznej paznokcia wraz z wykorzystaniem RFID (ang. Radio Frequency Identification – technologia wykorzystywana również w e-paszportach zawierających dane biometryczne) czy też metody behawioralne.
Innego rodzaju obawy dotyczą naszych personaliów. Niektórzy obawiają się, że pobrane dzięki biometrycznym metodom dane o osobach mogą być źle wykorzystywane. Chodzi tu o fałszowanie danych, manipulowanie nimi, wykorzystywanie danych biometrycznych przez złodziei – np. pozostawianie na miejscu przestępstwa cudzych śladów (zapachu, odcisku palca), wykorzystywanie nagrania głosu – wydaje się, że istnieje taka możliwość, choć można z pewnością takim sytuacjom zapobiec.
Nowoczesne technologie wyprzedzają mentalność ludzką, sposób myślenia i przyzwyczajenia, dlatego też należy dobrze zrozumieć działanie systemów biometrycznych, oswoić się z nimi, przyzwyczaić do nich, do korzyści – komfortu i bezpieczeństwa – jakie niosą ze sobą nowoczesne technologie biometryczne (była już o tym mowa w naszych wcześniejszych artykułach, zamieszczonych w nr 4/2006, 5/2006, 6/2006, 1/2007 Zabezpieczenia).
Obecnie, jak wynika z badania przeprowadzonego w 2006 r. przez Ponemon Institute LLC na zlecenie firmy Unisys (ogólnoświatowej firmy consultingowej w zakresie technologii informatycznych), aż 70% respondentów z całego świata nie ma nic przeciwko biometrycznym metodom kontroli tożsamości. Przyzwolenie na stosowanie nowych technik zabezpieczeń rośnie szczególnie w obszarze bezpieczeństwa obiektów użyteczności publicznej, takich jak banki, metro, hale sportowe, przejścia graniczne, a zwłaszcza porty lotnicze.Już przed zamachami terrorystycznymi z 11 września 2001 r. (które spowodowały wyznaczenie nowych kierunków w dziedzinie bezpieczeństwa) w transporcie lotniczym rozpoczęto projekty i badania związane z wykorzystaniem biometrii w systemach zabezpieczeń portów lotniczych. Na przykład: lotnisko Chicago O’Hare miało zainstalowany system wykorzystujący biometrię odcisku palca dla zwiększenia szybkości i bezpieczeństwa kontroli kierowców dostarczających ładunki na terminal cargo. Także międzynarodowy port Charlotte/Douglas, we współpracy z amerykańskimi liniami lotniczymi (US Airways), posiadał projekt pilotażowy wykorzystujący technologię rozpoznawania tęczówki do weryfikacji pracowników mających dostęp do wydzielonych obszarów bezpieczeństwa. Izraelski port lotniczy Ben Gurion wykorzystywał rozpoznawanie geometrii dłoni, by przyspieszać odprawy celne. Islandzkie lotnisko Keflavik używało technologii rozpoznawania twarzy w aplikacji nadzoru.
Dyskusje nad użyciem biometrii w celu zwiększenia poziomu bezpieczeństwa lotnisk niezwykle zaostrzyły się w pierwszych tygodniach po atakach terrorystycznych na WTC i objęły zarówno media, jak i inne społeczności (personel lotniczy, producentów technologii, obrońców prywatności i praw człowieka, liczne grupy obywatelskie oraz przywódców politycznych). Osobiste zaangażowanie amerykańskich polityków (np. senatora Johna Edwarda – demokraty, mianowanego na wiceprezydenta USA w 2004 r., oraz republikanina Jerrego Wellera), opowiadających się za poprawą bezpieczeństwa portów morskich i lotniczych poprzez wykorzystanie biometrii, niewątpliwie przyspieszyło wdrażanie projektów biometrycznych przeznaczonych do kontroli tożsamości.

Rys. 2. Zasada działania biometrycznego systemu kontroli Guardia
(Guardia A/S; http://www.guardia.dk) |
Państwa, które do tej pory nie interesowały się wykorzystaniem biometrii przy odprawie celnej (porty lotnicze i morskie, przejścia graniczne), nie mogą długo zwlekać i nie powinno to być kwestią mody, będącej wynikiem naśladownictwa standardów bezpieczeństwa i obyczajów przyjętych w krajach wysokorozwiniętych (ale i takich jak np. pustynny Oman – kraj wielbłądów i biometri), mocno akcentowanych, a nieraz zaczerpniętych z filmów (np. 2001: Odyseja Kosmiczna, 1968 rok – rozpoznawanie głosu; Golden Eye, 1995 rok – głos, dłoń, tęczówka; Ultraviolet, 2006 rok – DNA, głos, tęczówka, twarz i struktura czaszki, fizjologiczna budowa głowy, struktura skóry, metabolizm – puls, oddech, analiza poligraficzna, czyli tzw. multimodalna biometria etc.), lecz koniecznością wynikającą z ewolucji zagrożeń współczesnego świata.Po 11 września 2001 r. przeprowadzono specjalne kontrole w zakresie bezpieczeństwa na 32 lotniskach w Stanach Zjednoczonych, a ich wyniki wykazały, że wstępna kontrola pasażerów na lotniskach w 70% przypadków nie chroni przed wnoszeniem noży, w 3% przypadków – broni palnej oraz w 60% – imitowanych materiałów wybuchowym (płynne, wieloskładnikowe materiały wybuchowe). Z pewnością analogię do tych wyników znajdziemy w innych portach lotniczych. Dlatego też środki bezpieczeństwa na lotniskach zostały udoskonalone. Administracja Bezpieczeństwa Transportowego (ang. Transport Security Administration, TSA) zajmuje się doskonaleniem procedur związanych z kontrolą bagażu i osób, jak również opracowuje nowe, bardziej efektywne metody kontroli, które umożliwią wykrywanie różnych rodzajów zagrożeń.
Z kolei zastosowanie biometrii we wstępnej kontroli pasażerów ogranicza ryzyko popełnienia błędu, jeżeli nie eliminuje go zupełnie (może jest to zbyt optymistyczne stwierdzenie, lecz wyniki realizowanych projektów w najbliższym czasie z pewnością zweryfikują tę tezę). Szanse na zidentyfikowanie przez system rozpoznawania twarzy nieprzebranego Osamy bin Ladena wchodzącego w tłumie na lotnisko wynosiłyby aż 60% (jakie jest prawdopodobieństwo, że zostałby on zidentyfikowany na podstawie zwykłej obserwacji prowadzonej przez wybranych pracowników służby ochrony np. w porcie lotniczym we Frankfurcie?). Z kolei zaledwie jedna osoba na sto mogłaby być fałszywie rozpoznana jako słynny terrorysta.Okazuje się, że przedstawiciele linii lotniczych i towarzystw handlowych bardzo zainteresowali się wynikami eksperymentów wykonanych niedługo po tragicznych wydarzeniach w Ameryce, w których to wykorzystywano różne metody biometrycznej kontroli. Rozpoczęto kampanię antyterrorystyczną na dużą skalę, związaną z pracami i projektami na rzecz nowych technologii bezpieczeństwa.
Dla przykładu, na początku 2005 roku władze lotnictwa cywilnego Francji (franc.: Direction Générale de l'Aviation Civile – DGAC) rozpoczęły projekt sześciomiesięcznej analizy metod biometrycznego rozpoznawania tożsamości – na podstawie odcisku palca, wzoru tęczówki i rysów twarzy – na lotniskach w Bordeaux, Lille, Lyon, Nicei, Paryżu i Tuluzie. W Australii zostały zastosowane systemy rozpoznawania twarzy, które działają równolegle z tradycyjnymi punktami odpraw celnych. Odprawa z zastosowaniem czytnika twarzy trwa sześć sekund i jest niezwykle popularna. Obecnie 98% osób przekraczających australijską granicę wybiera właśnie biometryczną odprawę zamiast klasycznej (czas odprawy to minimum 2,5 min). Podobny system, bazujący na rozpoznaniu twarzy, chce także rozwijać Francja. Z kolei Wielka Brytania postawiła na urządzenia skanujące tęczówkę oka. System opracowywany w Wielkiej Brytanii ma pozwolić na skrócenie czasu odpraw celnych z dwóch minut do 20 sekund, przy jednoczesnym zwiększeniu bezpieczeństwa.
|